Samorządowe Przedszkole nr 44 w Krakowie

Wierszyki logopedyczne

 

„Skacząca piłka”

Wiersz ten służy do usprawniania narządów mowy. Wielokrotne powtarzanie sylaby la usprawnia czubek języka, utrwala prawidłową artykulację głosek l i a oraz przygotowuje do wymowy trudniejszej głoski r.

Mała Ala piłkę ma,

piłka skacze:

– La, la, la.

– La, la, la*

Ala Ani piłkę da,

piłka skoczy:

– La, la, la.

– La, la, la*

Ładnie fika piłka ta:

piłka tańczy:

– La. la, la.

– La, la, la*

Piłkę łapie mała Ala,

piłka skacze:

– La, la la.

– La, la la.*

Czy ktoś wdzięku więcej ma,

od tej piłki:

– La, la, la?

– La, la, la.*

W miejscach oznaczonych gwiazdką (*) dzieci naśladują skaczącą piłeczkę, powtarzając za rodzicem: la, la, la.

 


 

„Rymy w zagrodzie”

 

Wiersz ten można wykorzystać do ćwiczeń słuchowych. Zadaniem dziecka jest odgadywanie brakujących rymów ( słowa w nawiasach).

 

Raz na grzędzie bura kurka

nastroszyła swoje…( piórka)*

Inna kurka głośno gdacze

Żółta kaczka pięknie…(kwacze).*

Baran po swojemu beczy,

koza w kozie z żalem…(meczy).*

Gniady konik w stajni hula,

pszczółki lecą wprost do…(ula).*

traktor w polu głośno huczy,

a na łące krówka…( muczy)*

gdy wróbelki nam ćwierkają,

dzieci rymy…( dobierają).*

W miejscach oznaczonych gwiazdką (*) dziecko odgaduje brakujące rymy.

 


 

Ćwiczenie usprawniające narządy artykulacyjne:

„Gimnastyka”

Rodzic mówi wierszyk a dziecko wykonuje ruchy języka opisane w wierszu.

 

Na początku jest rozgrzewka,

Językowa wprzód wywieszka,

Cały język wyskakuje,

Wszystkim nam się pokazuje,

W dół i w górę,

W lewo, w prawo.

Pięknie ćwiczy!

Brawo! Brawo!

Język wargi oblizuje, pięknie kółka wykonuje.

Popatrzymy do lusterka,

Jak się język bawi w berka.

Kto spróbuje z miną śmiałą,

Zwinąć język w rurkę małą?

Język ząbki poleruje

Każdy dotknie i wyczuje…

Może uda się ta sztuczka.

Trzeba uczyć samouczka.

 


 

„Szpak”

Szedł po drodze szpak
do szkoły się uczyć,
i tak sobie
śpiewał:
szpu- szpu,
szpa- szpa,
szpo- szpo,
szpe- szpe,
szpi-
szpi…
Taki śmieszny szpak,
co uczyć się chciał.

 


 

„Trzy kurki”

Wyszły w pole kurki trzy
i gęsiego sobie szły.
Pierwsza z przodu, w
środku druga, trzecia z tyłu,
oczkiem mruga.
I tak sznurkiem kurki
trzy,
raz dwa, raz dwa, w pole szły…

 


 

„Szalik”

Zimą, kiedy szron na szybach
i śnieżne zaspy wkoło,
z szuflady wygląda szalik;
patrzy na ciebie wesoło.

Szukasz go na dnie szafy,
w koszyku, pod poduszkami,
a on napuszony patrzy między innymi szalami.
Nie może się już doczekać,
kiedy nim szyję okręcisz
i wyjdziesz na podwórko
na łyżwach się pokręcisz.