Samorządowe Przedszkole nr 44 w Krakowie

Krawcowa – H. Ożogowska

Kto sukienkę uszył Hani?

Kto przerobił ten kaftanik?

Kto paltocik zreperował

Wiemy, wiemy to krawcowa.

Ma dwie ręce pracowite

Ma żelazko, naparsteczek.

Ma szufladę pełną nitek,

Szpilek, igieł i szpuleczek.

Nożyczkami machu, machu

Na maszynie tur, tur, tur

Chodźmy do niej, dostaniemy

Pstrych gałganków cały wór.

 

Deszczowy konik – D. Gellner

Biegnie konik mokrą drogą,
Z deszczu grzywę ma i ogon.
Z deszczu siodło i podkowy,
Bo to konik jest deszczowy.
Jedna kropla drugą goni
i podkowa srebrna dzwoni.
Lecz już koniec tej podróży,
Konik schował się w kałuży.

 

Prostokąt – fragment wiersza M. Terlikowskiej

Prostokąt też ma proste kąty,

Lecz znamy różne prostokąty.

Bywają wielkie takie jak mur,

Albo wysokie jak drapacz chmur.

Duży prostokąt to jest ściana,

Cała na żółto pomalowana.

Mały prostokąt to jest zeszyt.

Już rozumiecie? To mnie cieszy!

Katar – J. Koczanowska

Złapał katar Katarzynę
i nas także dopaść może,
trzeba sprytnie go unikać,
bo z katarem żyć niedobrze.

Ref.
A psik, a psik – nos czerwony,
a psik, a psik – głowa boli,
a psik, a psik – precz z katarem,
zmykaj od nas jak najdalej.

Złapał katar Katarzynę,
a my złapać się nie damy,
niech sam sobie kicha, prycha,
my ważniejsze mamy sprawy.

 

Małe cuda – A. Widzowska

To nieprawda, że dorośli najmądrzejsi są pod słońcem,

bo kto uczy ich radości? Małe roześmiane brzdące!

Tak wspaniale być maluchem, biegać boso, liczyć mrówki,

koniec tęczy mieć za uchem, łowić ryby na sznurówki.

Wszystkie dzieci są ciekawe, chcą znać pismo i cyferki,

badać to, co piszczy w trawie, wiedzieć, czemu słoń jest wielki.

Gdy się dziecku coś nie uda i popada w tarapaty,

wspieraj je, a sprawisz cuda, nie krzycz głośniej od armaty!

Dzieci lubią być słuchane, kiedy mówią coś z powagą,

a gdy czasem chcą być same, mają też do tego prawo.

Nikt nie może szturchać dziecka, straszyć klapsem ani pasem,

śmiać się, gdy mu leci łezka, lub nazywać go głuptasem.

Czasem dzieci są marudne, płaczą z żalu lub ze złości,

są samotne, śpiące, brudne, ale zawsze chcą miłości!

Gdy się duzi bawią z dziećmi w śmichy-chichy, poczytajki,

świat jest piękny i bezpieczny, lepszy od zmyślonej bajki.