Samorządowe Przedszkole nr 44 w Krakowie

PAŹDZIERNIK

  1. Konopnicka „Jesienią”.

Jesienią, jesienią

sady się rumienią:

czerwone jabłuszka

pomiędzy zielenią.

Czerwone jabłuszka,

Złociste gruszeczki

Świecą się, jak gwiazdy

 

pomiędzy listeczki.

Pójdę ja się, pójdę

pokłonić jabłoni,

Może mi jabłuszko

w czapeczkę uroni!

Pójdę ja do gruszy,

nadstawię fartuszka,

może do niego wpadnie

jakaś śliczna gruszka.

Jesienią, jesienią

sady się rumienią:

czerwone jabłuszka

pomiędzy zielenią.

 

  1. Koczanowska „W jesiennym ogrodzie”

Dojrzałe, kolorowe, słońcem malowane,

witaminek pełne i najzdrowszych soków,

dorodne warzywa śmieją się, żartują,

bo jesień jest na działce najpiękniejsza w roku.

Marchewki i pietruszki plotkują cichutko,

buraczki i ziemniaczki kłócą się zawzięcie,

gdyż ogromna, ruda i pękata dynia

zasłoniła im słońce i zajęła miejsce.

Czerwone pomidory, ogórki zielone

rozmawiają z fasolką, co weszła wysoko,

by spojrzeć na cały ogród kolorowy

i pomachać płynącym po niebie obłokom.

 

Rymowanka – „Kosz warzyw”

Mam tu koszyk, jeszcze pusty,

lecz za chwilę coś się stanie,

pełno warzyw w nim znajdziecie ,

przyjrzyjcie się im, drogie dzieci.

Tu jest burak, kalafiorek

I ziemniaków pełen worek.

Niedaleko od pietruszki

leżą kapuściane główki.

Marchew, seler, pomidory

I cebuli pełne wory.

Czosnek, dynia, kukurydza

Swoim pięknem nas zachwyca.

Por, sałata, tam ogórki

I rzodkiewek małe kulki.

Kosz jesienny, kosz wspaniały

smacznych warzyw jest już cały.

A warzywa zdrowie dają

– przedszkolaki je zjadają.

Ćwiczenia logorytmiczne – W sadzie.

Dzieci poruszają się zgodnie ze słowami rymowanki.

Idziemy do sadu, cichutko tupiemy,

kucamy, a teraz leciutko biegniemy.

Gdy w górę skoczymy, jabłuszko zerwiemy

i, siedząc na trawie, ze smakiem je zjemy.

Dwa kroki na prawo, dwa kroki na lewo,

dokoła obejdźmy stojące tu drzewo.

Na plecach poleżmy z nogami do góry,

popatrzmy na niebo, jak płyną tam chmury.

 

„Wiersz dla Mamy” I. Landau

Moja kochana mamusiu!
To dla ciebie ten wierszyk,
dla ciebie słońce i chmury,
dla ciebie tęcza i wietrzyk.
Wiosną i latem – kwiaty,
jesienią – liście jesienne…
Bądź szczęśliwa, mamusiu,
dziś, jutro i codziennie!

 

„Kim jestem?” T. Fiutowskiej:
Dla mamy jestem synem,
dla taty też.
Dla Ciebie jestem bratem
– to dobrze wiesz.
Dla prababci jestem prawnukiem.
Dla babci i dziadka wnukiem bez „pra”.
Kim jestem dla innych?
Ha!
Dla Tomka jesteś kolega.
On dla Ciebie też.
Dlaczego? Nie mówi przecież do mnie kolego.
No wiesz?
Dla pani w przedszkolu
jesteś starszym zuchem…
dobrze, że już dla nikogo
nie jesteś… maluchem.

„Chory kotek” Wanda Grodzieńska

Wyszedł kotek na deszczyk,

Dostał kaszlu i dreszczy.

Boli głowa i oczy,

Nogi w błocie przemoczył.

Kładzie mama koteczka

Do ciepłego łóżeczka.

Bierze synka za rączkę.

– Oj, masz, kotku, gorączkę.

Przyszedł tatuś wieczorem

Z siwym panem doktorem.

– Ratuj panie doktorze,

Bo synkowi wciąż gorzej!

Doktor kotka opukał,

Okulary poszukał

I powiada: „Dam ziółka,
Będzie zdrowy jak pszczółka.
Dam i proszki na dreszcze,
Niech przeleży dzień jeszcze,
Ale lepsze niż proszki
Są na dreszcze kaloszki”